Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/f14x64/domains/jadwigalegnica.pl/public_html/b/templates/echse_v3/functions.php on line 616
Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/f14x64/domains/jadwigalegnica.pl/public_html/b/templates/echse_v3/functions.php on line 616

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie!

Nadchodził moment otwarcia Światowych Dni Młodzieży w Krakowie, media z każdym dniem donosiły o kolejnych atakach przemocy: we Francji, w Niemczech. Wiemy z geografii jaki kraj na mapie Europy jest następny… . Tak, to kraj, w którym za chwilę ma się rozpocząć wielkie święto Jezusa Chrystusa i nasze – pragnących dostąpić Bożego Miłosierdzia. Wokół podszepty znajomych: „Nie jedźcie, a jak będzie zamach?..., „to niebezpieczne…”, „dajcie sobie spokój..”. Pojawia się niepokój, ale serce woła: „Jezu ufam Tobie!”. I tak kilka dni. Mój wzrok przykuwa książka zakupiona przed kilkoma miesiącami , do której dotąd nie miałam czasu zajrzeć „Od lęku do wiary”, w której autor poprzez fragmenty Pisma Świętego pokazuje w jaki sposób wiara może dodać nam odwagi i uczynić nas otwartymi na Boga. Z każdą kolejną stroną, kolejnym rozważaniem Słowa Bożego niepokój mijał.

Czytaj więcej...

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/f14x64/domains/jadwigalegnica.pl/public_html/b/templates/echse_v3/functions.php on line 616

Uratowała mnie Eucharystia

 

Jestem księdzem. Pół roku ciężkiej choroby było dla mnie czasem ponownego zachwytu Jezusem w Mszy Świętej
Chcę dać świadectwo o Jezusie Chrystusie. O tym, z jaką wielką miłością i mocą działa w moim życiu. Niech ono będzie wyrazem bezgranicznej wdzięczności dla Jezusa i całkowicie na Jego chwałę.

Na kilka miesięcy przed osiemnastą rocznicą moich święceń kapłańskich (przypadała 07.09.2009) prosiłem Jezusa, aby dał mi łaskę, bym przekroczywszy próg „osiemnastki", stał się rzeczywiście dojrzałym kapłanem.

Czytaj więcej...

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/f14x64/domains/jadwigalegnica.pl/public_html/b/templates/echse_v3/functions.php on line 616

ŚWIADECTWO PANI BASI

 

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/f14x64/domains/jadwigalegnica.pl/public_html/b/templates/echse_v3/functions.php on line 616

ŚWIADECTWO WIARY

 

Za Twoją Matko u Syna przyczyną - największe smutki i nieszczęścia giną.
Kto się bez reszty podda woli Boga, temu nie straszna żadna w życiu trwoga.
Najgorsze chwile - największe cierpienia, jeżeli Bóg zechce w radość pozamienia.
Miałem wtedy 33 lata - byłem szczęśliwym ojcem dwóch córek i dwóch synów, najstarsza córka miała wówczas 8 lat a najmłodsza 1 roczek, kiedy zachorowałem na bardzo rzadko występującą u ludzi mało znaną chorobę zwaną „promienicą - grzybicą" (to bardzo trudna do wyleczenia choroba kończąca się przeważnie śmiercią pacjenta). Ta nietypowa u ludzi choroba zaatakowała moje powłoki skórne jamy brzusznej.
Wysoka gorączka i bardzo ostry ból - nawet po operacji i usunięciu ropnego nacieku (wielkości pomarańczy) - wyniszczała mój młody organizm i siły.
Byłem leczony przez wielu lekarzy specjalistów w szpitalach w Legnicy, we Wrocławiu i w Warszawie - po wielokrotnych konsultacjach nawet z radzieckimi lekarzami, pomimo stosowania w leczeniu najbardziej skutecznych środków i lekarstw wszystkich znanych i dostępnych wtedy antybiotyków jak (penicylina - streptomycyna .....) mimo transfuzji krwi i naświetlaniom promieniami X - iks - długotrwałe leczenie nie przynosiło oczekiwanej poprawy zdrowia, co nie dawało nadziei na całkowite wyleczenie.
Po wyczerpaniu wszelkich możliwych środków - po konsultacji z profesorem Chirurgiem w szpitalu we Wrocławiu - lekarze orzekli, że wyczerpali już wszystkie znane im i posiadane środki leczenia, więc na moją własną prośbę wypisali mnie ze szpitala do domu - z zaleceniem by w okresie miesiąca czasu zgłosić się do ewentualnej kontroli w ich szpitalu.
W rozmowie z moją żoną lekarze dawali jej bardzo małą nadzieję na moje wyzdrowienie i współczując w jej sytuacji radzili się jednak nie załamywać.
Z mojego krytycznego stanu zdrowia dobrze zdawała sobie sprawę moja najbliższa rodzina i krewni. Kiedy w szpitalu odwiedził mnie mój ojciec - na pożegnanie radził mi pogodzić się z Wola Bożą i z płaczem żegnał się ze mną tak jakbyśmy się już nigdy nie mieli z sobą widzieć.
Od tego czasu do dzisiaj minęło już 50 lat - w naszym małżeństwie dochowaliśmy się 5 - cioro zdrowych - szczęśliwych dzieci- 16 - wnuczek i wnuczków oraz 4 prawnuczków.
To wszystko - że tak długo żyję pomimo najczarniejszych prognostyk stawianych przez lekarzy - to moje cudowne uzdrowienie - z całą stanowczością i przekonaniem twierdzę, że zawdzięczam przede wszystkim gorliwym i ufnym nieustającym modlitwom całej naszej rodziny. Modlitwom różańcowym z prośbą o pomoc Matki Najświętszej - Uzdrowienia chorych - zwłaszcza modlitwom mojej kochanej mamy, modlitwom mojej żony i dzieci oraz krewnych z naszej rodziny. Moje wyzdrowienie zawdzięczam również ofiarowanym w mojej intencji Mszom św. oraz wodzie z cudownego źródła z Lourdes, - którą piłem w czasie choroby nacierając również chore miejsce.
Wierzę w to mocno, że właśnie te pełne ufności w Miłosierdzie Boże modlitwy nas wszystkich wyjednały mi łaskę zdrowia. Najbardziej skutecznym lekarstwem okazała się siła modlitwy - wiara i ufność w moc i miłosierdzie Boże.
Za pośrednictwem i przyczyną Matki Najświętszej odzyskałem tak bardzo upragnione i cenne zdrowie, - za co niezmiernie wdzięczny pozostaję Jej do śmierci z całą rodziną.
Świadomi, że nikt swego życia przedłużyć nie może bez Twojej Świętej Woli - Nieśmiertelny Boże - wielkość Twą i Potęgę wspólnie wychwalamy i na Twe powtórne przyjście w chwale w pokorze czekamy. Niech się dzieje wola Nieba - z nią się zawsze zgadzać trzeba.
Po tym, co na sobie w życiu doświadczyłem - w Potęgę i wielkość cudu - pewnie uwierzyłem.
O mym cudownym Matko uzdrowieniu w dowód wdzięczności dla Twej większej chwały - świadectwo prawdy o Twojej możności pokornie dzisiaj przed ludźmi składamy.
Tyś mnie cudem do zdrowia wróciła na nowo - dzieciom, rodzinie, bliskim - Niebieska Królowo, za co Ci bezgranicznie wdzięczny dozgonnie zostaję i należną Ci chwałę w podzięce oddaję.
Niech Twa chwała trwa wiecznie - nigdy nie przemija. Miej nas nadal w swej świętej opiece - Ave Maryja! Wielkie i niezbadane są wyroki Boże - z nimi nic na tym świecie równać się nie może.
Bądź Wola Twoja - jako w niebie tak i na ziemi.
W roku 2009 - ukończyłem 83 lata - Za wszystko Bogu niech będą dzięki.
Józef Pal
Z rodziną
Legnica - listopad 2009 r.

Niech się pieśń do Boga wznosi.

Niech się pieśń do Boga wznosi,
On Ojciec - my dzieci.
On nam deszczem ziemię rosi,
On nam słonkiem świeci.
On nam liśćmi stroi drzewa,
A kwiatami łąki.
Z Jego woli słowik śpiewa,
Kosy i skowronki.
Z Jego Boskiej świętej mocy
W dzień jest jasno, ciemno w nocy.
Latem pięknie i ciepło
Że aż dusza śpiewa
Zimą zimno, biało wokół
W śniegu wszystkie drzewa.

Parafialne info

Zapisz

Zapisz

Zapisz