„Dobrze widzi się tylko sercem"
(Kila myśli na marginesie Małego Księcia)

Przed wielu laty, gdy byłem bardzo młody, pochłaniałem książki jedną po drugiej. Czytałem też „Małego Księcia". Nie zrobił na mnie wrażenia. Treść wydała mi się nudnawa. Gdy ostatnimi czasy padła propozycja wystawienia w parafii tej pozycji, podszedłem do tego bardzo sceptycznie.

Czytaj więcej...

Chrystus jest obecny w swoim Kościele

 

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Stwierdzenie to, w moim rozumieniu, nie jest truizmem biorąc pod uwagę fakt, że nasza świadomość religijna jest obecnie na niesamowicie niskim poziomie. Nigdy wcześniej nie było w ludziach tyle ignorancji i negacji pewnych fundamentalnych zasad. Oczywiście nie chcę generalizować, ale niestety bardzo często owe słowa znajdują swoje potwierdzenie w różnych sytuacjach naszego życia, zwłaszcza tych, które pośrednio lub bezpośrednio dotykają problemu rozumienia wiary.

Czytaj więcej...

Święty Andrzej Bobola naszym patronem?

 

Pewnego dnia usłyszałam o niesamowitej historii związanej ze św. Andrzejem Bobolą. W zasadzie potraktowałam ją jako anegdotę – święty ukazuje się zakrystianinowi a ten myśli, że to złodziej... Jednak z biegiem czasu czytałam, szukałam i gromadziłam coraz więcej informacji o Andrzeju Boboli. Nie będę opowiadać jakże fascynującej historii od narodzin (1591r.) do ogłoszenia patronem Polski (2002r.) , gdyż wiele wątków jest jeszcze dla mnie nie do końca wyjaśnionych (np. dlaczego dominikanin prosił o pomoc jezuitę?). Opisze 3 dla mnie osobiście najważniejsze:
1. Okazuje się, że Andrzej od wczesnych lat charakteryzował się „mocnym charakterem". Droga do świętości była naznaczona pracą nad sobą. Dla mnie osobiście oznacza to, że świętość nie jest „zarezerwowana" dla ludzi flegmatycznych i spokojnych, ale również dla osób o różnych charakterach, uosobieniu – dla każdego...
2. Andrzej Bobola był znakomitym uczniem, mimo tego nie zdał najważniejszego egzaminu. Nauczyciele byli zszokowani... Gdyby zdał ten egzamin zostałby mówiąc w uproszczeniu „pracownikiem naukowym". Natomiast wobec tego został wysłany do pracy duszpasterskiej „w terenie". Współczesny świat nastawiony jest na sukces. Natomiast okazuje się, że każdą porażkę można też przekuć w zwycięstwo.
3. Niesamowite są fakty związane z odnalezieniem ciała świętego. Po zamordowaniu św. Andrzeja jego ciało zostało pogrzebane i zapomniano o nim. Natomiast po ok. 50 latach Bobola sam upomniał się o swoją świętość. W przypadku niesprawiedliwości więcej można zdziałać pokora i miłością niż gniewem.
Święty Andrzej Bobola jest moim patronem od ponad 10 lat. Zawsze mogę liczyć na Jego pomoc i myślę, że także Tobie chętnie pomoże w Twoich przeciwnościach...
Święty Andrzeju Bobolo – módl się za nami!

mL

Chwile nieustannie trwające

Erem Maryi "Brama Nieba"

 

Piękne chwile miłości. Smak dobra i prawdy. Czysta radość istnienia. Skarb przeżywanej współobecności. Nosimy w sobie minione chwile. Żywo w pamięci pozostają wzruszające spotkania. Tykanie zegara wyzwala jednak ciężkie westchnienie: „było, na zawsze minęło". Ale czy jest rzeczą słuszną tak myśleć? Czy prawdą jest, że „to, co było, już nie jest"?

Czytaj więcej...

Dał nam odwagę... świętości

 

Czekaliśmy na ten dzień długo, nieco nawet zniecierpliwieni. Z drugiej strony mieliśmy pewność, że ten dzień kiedyś nastąpi. Życie Jana Pawła II było tak bardzo jasne, że nikt rozsądnie myślący nie miał żadnych wątpliwości, że był to człowiek święty, że świętość była dla niego drogą, którą nie wahał się iść bez względu na przeszkody.
Co prawda nie brakuje dzisiaj znudzonych trochę Janem Pawłem. Wynika to głównie z nastawienia na to co lekkie i łatwe, na tzw. „kremówki". Warto sięgać przy okazji kanonizacji do nauczania wielkiego papieża, bo w tym nauczaniu możemy dopiero poznać jaki był naprawdę.
Świętość to nie „mdły" życiorys. Świętość to walka o siebie, o drugiego człowieka, to życie oddane całkowicie Bogu w pełnym zaufaniu. To po prostu miłość, życie miłością i dla miłości. Człowiek żyjący miłością nie zlęknie się żadnego trudu, nie obawia się poświecić swego życia, zdrowia, czasu, dla Dobrej Nowiny, dla bliźniego, a to znaczy dla Boga, bo źródłem miłości jest Bóg.
Jan Paweł II uczył nas kochać, mieć odwagę miłości, aż do cierpienia. Swoim życiem pokazał, że najbardziej spełniamy siebie poświęcając się Bogu, bliźnim, żyjąc wiarą. Właśnie teraz w świecie, który tak bardzo sprzeciwia się Chrystusowi, potrzebni są ludzie, którzy za jego przykładem pójdą w świat głosić Jezusa. Jan Paweł II zostawił nam dokładne wskazówki jak to robić.

F.B.

Parafialne info

Zapisz

Zapisz

Zapisz

1546516
Your IP: 54.80.175.56
Server Time: 2017-06-26 05:32:52